„Nikt nie wiedział, czego potrzeba w samej Ukrainie, ani jak i gdzie to dostarczyć. I to było nasze zadanie”. O sytuacji za wschodnią granicą pisze nasz dziennikarz.
Nasz fundacyjny kolega relacjonuje sytuację w Ukrainie na portalu ŚLĄZAG. – Spakuj się i czekaj – „standardowy” telefon otrzymałem pod koniec lutego. Kilka dni i rozkaz wyjazdu. Dołączam do Zespołu…